w łazience. gośka siedzi na blacie. w pewnym momencie zauważa moje kolczyki.
- a dlaczego ty masz dwa kolczyki?
- bo mam dwie dziurki
- wiewiórki?!?! - szczerze zdziwiona
i tak, po wielu latach, wydało się, że mam w lewym uchu dwie dziurki. od ósmej klasy podstawówki!!! co prawda od lat nie nosiłam drugiego kolczyka, więc chyba rodzina (a raczej jej brak spostrzegawczości) jest usprawiedliwiona ;)
moje trzy koraliki: hanka (rocznik 2007), gośka (2009) i kalina (2011), dostarczają mi tyle uciechy, że nie mogę się tym nie podzielić... może i ty uśmiechniesz się czytając nasze przygody? będzie też zapewne o sprawach domowych i wszystkim innym, czym się będę chciała podzielić. zapraszam :)
środa, 25 czerwca 2014
piątek, 6 czerwca 2014
i daj tu dziecku wybór
ale dawno nic nie było... pora nadrobić cokolwiek.
sytuacja z kwietnia. w łazience u babci. próbuję namówić kalinę do skorzystania z toalety. jako świadomy i oczytany w poradnikach rodzic ;) daję jej wybór:
- to gdzie siadasz, na nocnik czy na podkładkę?*
- na kibel!
* taką małą deskę sedesową nakładaną na regularną deskę
sytuacja z kwietnia. w łazience u babci. próbuję namówić kalinę do skorzystania z toalety. jako świadomy i oczytany w poradnikach rodzic ;) daję jej wybór:
- to gdzie siadasz, na nocnik czy na podkładkę?*
- na kibel!
* taką małą deskę sedesową nakładaną na regularną deskę
piątek, 29 listopada 2013
a w przedszkolu...
Kalina chodzi do przedszkola. od października zapisaliśmy ją na 2x w tygodniu po 3h, tak, żeby oswajała się z sytuacją. dziś darek przywiózł ją do domu i odbyłyśmy taką rozmowę:
- Kalinka! gdzie byłaś?
- w przedszkolu.
- jak było?
- fajnie!
- co robiłaś?
- płakaaaałam... i gluty były...
- Kalinka! gdzie byłaś?
- w przedszkolu.
- jak było?
- fajnie!
- co robiłaś?
- płakaaaałam... i gluty były...
czwartek, 21 listopada 2013
u lekarza
przed chwilą. kalina klepiąc (delikatnie) darka po plecach klockiem mówi:
- oddycham tatę.
- co robisz?!?
- oddycham tatę.
- aaa.. badasz tatę!!!
piątek, 15 listopada 2013
pytanie za 100 punktów
gośka do mojej mamy:
- a dlaczego ty do taty mówisz KSIĘCIUNIU?
babcia:
- ...?!?
ja (po chwili intensywnego wysiłku intelektualnego):
- aaaaaa... ZIĘCIUNIU!!! :D
- a dlaczego ty do taty mówisz KSIĘCIUNIU?
babcia:
- ...?!?
ja (po chwili intensywnego wysiłku intelektualnego):
- aaaaaa... ZIĘCIUNIU!!! :D
poniedziałek, 7 stycznia 2013
ślimak, ślimak...
osoby: hanka, gośka i ja
czas: późne popołudnie
okoliczności: gramy w grę planszową z zagadkami o zwierzętach. poziom głupawki dziewczyn zastraszająco rośnie.
gośka staje na polu z zagadką:
"powolny ten kolega
bo domek na grzbiecie dźwiga
dwa różki ma na głowie
jak znasz odpowiedź
to powiedz"
gośka - nie wiem.
ja załamana.
hanka próbuje podpowiadać - śśś, śśś...
gośka - sicha noc!
czas: późne popołudnie
okoliczności: gramy w grę planszową z zagadkami o zwierzętach. poziom głupawki dziewczyn zastraszająco rośnie.
gośka staje na polu z zagadką:
"powolny ten kolega
bo domek na grzbiecie dźwiga
dwa różki ma na głowie
jak znasz odpowiedź
to powiedz"
gośka - nie wiem.
ja załamana.
hanka próbuje podpowiadać - śśś, śśś...
gośka - sicha noc!
piątek, 26 października 2012
New York, New York...
Wieczorem. Dziewczyny w łóżkach. Rozmowa zeszła na Stany.
Ja: - A tego pieska (maskotkę) przywiozłam z Ameryki.
H: - Jak byłaś tam z tatą?
Ja: - Nie. Wcześniej.
H: - A kto wam robił to zdjęcie?
(chodzi o zdjęcie Darka i moje zrobione w NY, stoi w salonie- prezent na tegoroczną rocznicę ślubu od mojej mamy)
Ja: - Chyba babcia.
H: - A tam są DRAPIEŻNIKI CHMUR? :D
Ja: - A tego pieska (maskotkę) przywiozłam z Ameryki.
H: - Jak byłaś tam z tatą?
Ja: - Nie. Wcześniej.
H: - A kto wam robił to zdjęcie?
(chodzi o zdjęcie Darka i moje zrobione w NY, stoi w salonie- prezent na tegoroczną rocznicę ślubu od mojej mamy)
Ja: - Chyba babcia.
H: - A tam są DRAPIEŻNIKI CHMUR?
Subskrybuj:
Posty (Atom)