osoby: hanka, gośka i ja
czas: późne popołudnie
okoliczności: gramy w grę planszową z zagadkami o zwierzętach. poziom głupawki dziewczyn zastraszająco rośnie.
gośka staje na polu z zagadką:
"powolny ten kolega
bo domek na grzbiecie dźwiga
dwa różki ma na głowie
jak znasz odpowiedź
to powiedz"
gośka - nie wiem.
ja załamana.
hanka próbuje podpowiadać - śśś, śśś...
gośka - sicha noc!
moje trzy koraliki: hanka (rocznik 2007), gośka (2009) i kalina (2011), dostarczają mi tyle uciechy, że nie mogę się tym nie podzielić... może i ty uśmiechniesz się czytając nasze przygody? będzie też zapewne o sprawach domowych i wszystkim innym, czym się będę chciała podzielić. zapraszam :)
poniedziałek, 7 stycznia 2013
piątek, 26 października 2012
New York, New York...
Wieczorem. Dziewczyny w łóżkach. Rozmowa zeszła na Stany.
Ja: - A tego pieska (maskotkę) przywiozłam z Ameryki.
H: - Jak byłaś tam z tatą?
Ja: - Nie. Wcześniej.
H: - A kto wam robił to zdjęcie?
(chodzi o zdjęcie Darka i moje zrobione w NY, stoi w salonie- prezent na tegoroczną rocznicę ślubu od mojej mamy)
Ja: - Chyba babcia.
H: - A tam są DRAPIEŻNIKI CHMUR? :D
Ja: - A tego pieska (maskotkę) przywiozłam z Ameryki.
H: - Jak byłaś tam z tatą?
Ja: - Nie. Wcześniej.
H: - A kto wam robił to zdjęcie?
(chodzi o zdjęcie Darka i moje zrobione w NY, stoi w salonie- prezent na tegoroczną rocznicę ślubu od mojej mamy)
Ja: - Chyba babcia.
H: - A tam są DRAPIEŻNIKI CHMUR?
środa, 17 października 2012
remont
W czasie remontu kuchni we wrześniu mieszkaliśmy u dziadków. Dziewczynki miały ze sobą
trochę rzeczy. Gosia między innymi kosmetyczkę, w której zepsuł się
suwak i wyprowadzając się, zostwiliśmy ją dziadkowi z prośbą o
zreperowanie. Na początku października byłyśmy na urodzinach dziadka i Gosia dostała
zreperowaną kosmetyczkę. Chwali się Hance:
- Patrz! Dziadek zremontował!
- Patrz! Dziadek zremontował!
środa, 10 października 2012
całe mnóstwo
Jedziemy dziś obok lotniska.
Hanka, wyglądając przez okno: - Łał!!!
Hanka, wyglądając przez okno: - Łał!!!
| Darek: - O, ile samolotów! Hanka, podekscytowana: - Dwa aż! |
wtorek, 2 października 2012
dialog
okazuje się, że nie tylko z przedszkolakami można sobie pogadać. roczne dziecko też już ma swoje zdanie i potrafi je nawet wyartukułować.
kilka dni temu, rano. leżę jeszcze w łóżku. kalina na kolanach szwęda się po mieszkaniu. babcia wstaje i idzie do łazienki. mówi do kaliny:
B: - chodź do łazienki to cię przewinę.
K: - NIE!
B: - chodź, chodź, babcia cię przewinie.
K: - MAMA!
kilka dni temu, rano. leżę jeszcze w łóżku. kalina na kolanach szwęda się po mieszkaniu. babcia wstaje i idzie do łazienki. mówi do kaliny:
B: - chodź do łazienki to cię przewinę.
K: - NIE!
B: - chodź, chodź, babcia cię przewinie.
K: - MAMA!
wtorek, 25 września 2012
biegun
dziewczyny oglądają globus.
Gosia: - a co tu jest?
Ja: - biegun
Hania: - a co to jest biegun?
Ja: - taki czubek ziemii.
H: - nie, wiem, to się nazywa biegun bo tam wszyscy biegają!
Gosia: - a co tu jest?
Ja: - biegun
Hania: - a co to jest biegun?
Ja: - taki czubek ziemii.
H: - nie, wiem, to się nazywa biegun bo tam wszyscy biegają!
Subskrybuj:
Posty (Atom)